niedziela, 28 kwietnia 2013

Parada parowozów Wolsztyn 2013

Jako, że uwielbiam kolej, a parowozy są w grupie najbardziej wdzięcznych pojazdów kolejowych, postanowiłem po raz pierwszy pojechać na Paradę parowozów w Wolsztynie, gdzie znajduje się znana na cały świat parowozownia, która jako jedyna w Europie obsługuje swymi parowozami planowe pociągi pasażerskie :) Szkoda, że pogoda się zepsuła, ale to nie przeszkodziło nam w delektowaniu się super widowiskiem! Kilkanaście parowozów z Polski, Czech i Niemiec! Pełno pary, gwizdków i tłumy widzów!
Jesteśmy bardzo zadowoleni z parady :) Nawet Czesi pokazali zabawkowy prawdziwy i działający parowozik, na którym operator siedział i woził dzieci. Spotkałem się również z forumowiczami Trainz, gdzie prezentuję swoje prace dotyczące wirtualnych map kolejowych :)

Poniżej całkiem spora dokumentacja z wydarzenia :)
















Poniżej zwiastun mojego filmu na YouTube:  http://youtu.be/M7UT34aftK0
(film będzie aktywny od 29 kwietnia 2013)

video

niedziela, 21 kwietnia 2013

Szlak Rowerowy: Dolina Parsęty

Kolejny dzień weekendu i kolejna przejażdżka szlakami wokół Szczecinka.

Dziś przepiękne słoneczko, niestety tylko 10 stopni ciepła i silny wiatr psuł atmosferę ;)
Tym razem trasa zielona "Dolina Parsęty".

Szczegółowy przebieg tej 53-kilometrowej trasy:
http://www.endomondo.com/workouts/179406741/4161824

Prawie całą trasa biegła asfaltowymi drogami lokalnymi wśród lasów, pól i wiosek. Zauważyłem tylko trzy jeziora i kilka innych ciekawostek, które załączyłem poniżej na zdjęciach :)

















sobota, 20 kwietnia 2013

Szlak rowerowy: Szczecineckie jeziora

Piękna sobota 20 kwietnia 2013 roku :)
Wokół Szczecinka jest kilkanaście tras rowerowych, które chcę przejechać. Pierwszą z nich jest czerwony szlak rowerowy "Szczecineckie jeziora".

Oto szczegóły przejazdu: http://www.endomondo.com/workouts/178977618/4161824

Pogodą piękna, słoneczna, co jakiś czas słońce było zakrywane przez spore chmury, ale to nie przeszkadzało mi w delektowaniu się przejażdżką. Jeździłem lokalnymi drogami asfaltowymi, przedwojennymi drogami brukowymi, ścieżkami leśnymi, a wokół naprawdę ogrom jezior, stawów i trzęsawisk :) Po drodze pełno saren, żurawi, bocianów i wiele gatunków ptactwa wodnego. Być może na jakimś drzewie były zięby, ale ich nie rozpoznałem :) Trasa miała wynosić 65 km, a w rzeczywistości była dłuższa o 11,5km :) Także łącznie zaliczyłem 76,5km prawie w 5 godzin :) Częste przystanki, żeby zrobić zdjęcie, popatrzeć na jeziora, lasy i zrobić zdjęcia zabytkowym kościołom ;) Na trasie tylko małe wioski, jedne ładne (Stare Wierzchowo) inne brzydkie (Gałowo). W rowerze napój OSHEE, nic do jedzenia i zero dłuższych postojów :) Dałem radę! :) Jutro kolejny wypad na rower ;)

Nie ma co dalej opisywać, lepiej zobaczyć na poniższych zdjęciach i filmach :)





video












video







video